Czerwiec 2018
P W Ś C P S N
« Maj    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Hańba! Hańba! Hańba! Tak zgromadzona pod Pomnikiem Katyńskim w Jersey City Polonia pożegnała Prezydenta Dudę, Konsula Golubiewskiego i Burmistrza Fulopa. Grupy poszkodowanych przez WEP emerytów, przemieszane z polonijną młodzieżą patriotyczną, obrońcami Pomnika oraz Amerykanami, którzy mieszkają w okolicy, przyszli w dobrej intencji powitania Pana Prezydenta i zademonstrowania swojego punktu widzenia na próbę przeniesienia Pomnika i inne żywotne sprawy Polonii. Zła krew została jednak przelana jeszcze przed pojawieniem się Prezydenta. Otóż policja Jersey City zabroniła, pod groźbą aresztowania, wniesienia na teren Exchange Plaza, na którym znajduje się pomnik, polskich flag! Polskie flagi, te duże, ale i te małe, nawet takie kieszonkowe, wszelkie znamiona polskości, zostały zakazane przez policję burmistrza Fulopa na placu, na którym znajduje się Pomnik Katyński podczas wizyty Prezydenta Dudy!

Policja kazała flagi zostawić na ulicy przed wejściem na plac, a jak komuś udało się przemycić polską flagę, to pod groźbą aresztowania musiał wynieść się z placu w ogóle. Wiele flag pozostało więc przy barierkach od ulicy. Deszcz i wiatr zwiał je na chodnik, na asfalt, gdzie razem z naszymi „zaaresztowanymi” banerami dokończyły żywota. Wstyd, hańba, faszyzm i apartheid. Amerykańscy mieszkańcy okolicy byli całym zajściem zbulwersowani. Polonia, zdumiona obrotem spraw, nie mogąc uwierzyć w akt faszyzmu, który właśnie dokonuje się na niej, cierpliwie czekała na Prezydenta. Kiedy się pojawił, polsko-amerykańscy niestrudzeni emeryci rozpoczęli skandowaniem: “Panie Prezydencie, wstaw się za nami, emerytami”. Chodzi o jawnie niesprawiedliwą, wprost dyskryminującą Polaków ustawę WEP, w wyniku której rząd Stanów Zjednoczonych konfiskuje polskim emerytom ich polskie emerytury. Następnie tłum około 300 osób, przeszedł do skandowania: “Pomnik musi zostać, Pomnik musi zostać”. Wtedy do tłumu podeszło dwóch oficerów policji burmistrza Fulopa, którzy zakazali, pod groźbą usunięcia z placu, skandowania. Wówczas tłum, na wyjściu całego orszaku polskich oficjeli, w przyjaźni trzymających się za ręce z burmistrzem Fulopem, zakrzyczał: “Shame, Shame, Hańba, Hańba!”.

Pod samym pomnikiem, w miejscu dla VIP-ów, obecni byli: burmistrz Fulop, konsul Golubiewski, ambasador RP w USA Wilczek, minister Szczerski, minister Kwiatkowski, szef BBN Soloch, czyli cały orszak pana Prezydenta Dudy i jego żony.

Bulwersujący zakaz polskich flag i banerów pod Pomnikiem Katyńskim w czasie wizyty polskiego prezydenta wskazuje na wielkie nieszczęście Polski i narodu polskiego. Nieszczęście to polega na całkowitym zaprzedaniu się polskich „elit” rządzących obcym interesom, bez względu na to, jaka partia jest przy władzy. Zmienia się tylko ich mocodawca. Zakaz polskich flag i innych insygniów polskości pod Pomnikiem Katyńskim można by zrozumieć, chociaż nie zgodzić się, gdyby cały incydent odbywał się na przykład w Rosji i to pod nieobecność polskich oficjeli. Ale w USA, w czasie wizyty Prezydenta, w obecności Konsula RP, Ambasadora RP, ministrów Szczerskiego, Kwiatkowskiego, Solocha, no i samego prezydenta Dudy? Jak to rozumieć? Czy właśnie dokonał się czwarty rozbiór Polski? Jak rozumieć uściski i uśmiechy wymieniane z „polakożercą” Fulopem podczas całej uroczystości przez ludzi, którzy powinni stać na straży naszych interesów i naszego honoru, w sytuacji, kiedy policja tegoż Fulopa zakazuje ludności wnoszenia polskich flag?

Przez 40 minut poprzedzających przybycie Prezydenta, Konsul Golubiewski i Ambasador Wilczek ustalali z Fulopem i policją różne rzeczy, co było widać gołym okiem z odleglości 20 metrów od pomnika, gdzie stała Polonia. Ku zdumieniu zebranych, policja, w obecności Konsula i Fulopa, wyprosiła spod pomnika Komitet Pomnika Katyńskiego. Widać było dyskusję z udziałem Konsula, Fulopa i Krzysztofa Nowaka, przewodniczącego komitetu. Następnie w strefie dla VIP-ów, gdzie to się odbywało, pojawiło się dwóch dryblasów w dresach, w dresach! Byli to, jak się okazało, policyjni tajniacy, którzy wypchnęli pana Nowaka poza teren strefy VIP, także musiał dołączyc do 300 osób stojących na chodniku, na skraju placu. Pani Celina Urbankowski, ze łzami w oczach, skomentowala to w taki sposób: “Mój ojciec budował ten pomnik, myśmy się przez 30 lat opiekowali tym pomnikiem, a teraz oni (polscy oficjele we spółce z Fulopem) nas stąd usuwają?”.

Zostaliśmy poniżeni, zostaliśmy podeptani. Co innego jest brak zainteresowania Polonią, często nawet okazywanie swojej wyższości czy pogardy dla nas, polskich emigrantów, a co innego występowanie przeciw Polonii w układzie, we spółce z naszymi wrogami. Myśmy prosili co prawda polskie władze, aby włączyli się w akcję ratowania pomnika, sam o to apelowałem, ale nikt by nigdy nie przypuszczał, że ci wszyscy panowie polskiej władzy, których wymieniłem, skumają się z antypolakiem Fulopem przeciw Polonii! Tak, właśnie tak, oni skumali się z Fulopem, żydowskim „polakożercą”, przeciw Polonii.

I tłum to widział, i zrozumiał, i wykrzyknął: “Fulop, przeproś”. A za odchodzącymi: “Hańba, hańba”. Nie ma zgody na poniżanie działaczy polonijnych, jak to zrobili spod namiotu dla ViP-ów, pan Konsul Golubiewski, pan burmistrz Fulop, pan Ambasador i w efekcie, pan Prezydent. Jeśli pan Prezydent przyjeżdża do Polonii, aby nas poniżać, aby jego przedstawiciele i zausznicy z pogardą traktowali nasze organizacje polonijne, ludzi, którzy dla Polski i Polonii poświęcili dużą część swojeggo życia, których rodzice budowali monumenty pamięci o Polsce i jej martyrologii, to temu Prezydentowi mówimy: hańba. Jeśli przedstawiciele państwa polskiego sprzymierzają się z obcymi lub nawet wrogimi nam ludźmi lub siłami, tak jak to się stało pod pomnikiem katyńskim podczas wizyty Prezydenta, to im mówimy: hańba! Nie pozwolimy na to. Jeśli myślą, że w wyniku zakulisowych rozmów jakichś dziwnych ludzi spuszczonych na Polonię ze spadochronu, zawłaszczą Pomnik Katyński, to się głęboko mylą. To jeszcze nie widzieli masowych protestów Polonii. I to nie będą tylko protesty w obronie pomnika, ale też w obronie naszego honoru, naszej dumy i naszych organizacji, które w taki bezceremonialny sposób zostały podeptane pod Pomnikiem Katyńskim w czasie wizyty Prezydenta Dudy. Hańba, hańba, hańba.

 

Tekst i zdjęcia:

Witold Rosowski

 

Kronika Chicago

Pogoda
Swiat Pogody .pl